naKole

MÓJ JEST TEN KAWAŁEK DROGI

  1. WYCIECZKI
  2. LATA
  3. LISTA TRAS
  4. MIEJSCA
  5. CYKLE Z BICYKLEM
  6. FILM
  7. KONTAKT
  8. BIBLIOGRAFIA
  9. DSR

15 MAJA 2020

KOCIEWIE  ♦  BORY TUCHOLSKIE

JEZUS I JA

III KOCIEWSKA WŁÓCZĘGA

DZIEŃ 1/3

W ramach podreperowania zdrowia psychicznego skołatanego zagrożeniem epidemicznym ruszamy na trzydniowy wypad z daleka od ludzi i ich wirusów. Modyfikujemy zasadę „siedĽ w domu” do formy „siedĽ na rowerze”. Dla uspokojenia rodziny i służb dodam, że poza niezbędnymi wizytami w sklepach z zachowaniem ostrożno¶ci, absolutnie nie zamierzamy kontaktować się w ci±gu tych trzech dni z ludĽmi... w każdym razie żywymi.


 INFORMACJE 
  • Uczestnicy: Ryszard, Paweł;
  • Dystans: 90 km;
  • Trasa: Warlubie - Płochocin - Borowy Młyn - Lipinki - Łuby - Błędno - Łuby - Skrzynia - Skórzenno - Smolniki - Wda - Ocypel - Wda - Wielki Bukowiec - Wolental - Grabowo - Borkowo - Morzeszczyn;
  • Mapa:

Jako¶ tak po piętnastej poci±g do Twardej Góry. Ryszard jedzie z Gdańska, ja dosiadam w Cieplewie.

Mamy mój ulubiony sezon rzepakowy. Uwielbiam zestawienie intensywnie żółtego pola z głębokim błękitem nieba, albo jeszcze bardziej ze stalowo szarymi chmurami, jak podczas wycieczki KRAINA ZARO¦LI.

Chłoniemy przez otwarte okno poci±gu widoki i zapachy.

A wycieczka jest kompletnie bez planu. Do tego stopnia, że, zagadawszy się, przegapiamy Tward± Górę i wysiadamy w Warlubiu. Nie ma problemu. Kac moralny zwi±zany z przejechaniem tych kilkunastu kilometrów na gapę, szybko rozchodzi się po ko¶ciach.

Chwila nad map± i pojawia się cel. Jest nim miejsce nazwane na starej mapie „Paradise”. Dzi¶ miejsce to nazywa się Krzywe Koło i jest rezerwatem przyrody chroni±cym stanowiska gr±du subkontynentalnego, jak czytamy w Wikipedii. Dodam, że nie ¶pieszy nam się. Zamierzamy poszwendać [pierwotnie napisałem „poszwędać” i słownik zaproponował mi zmianę na „poszwę dać” :-)] się po lesie przez te trzy dni. Nie mierzymy tej wycieczki kilometrami ani nawet godzinami, lecz oddechami, spojrzeniami i emocjami. Ot tak inaczej...

Z Warlubia kierujemy się na zachód, a pierwsz± odwiedzon± przez nas miejscowo¶ci± jest Płochocin. Tu ¶niadamy.

Za wsi± szukamy starego cmentarza, zaznaczonego na Wikimapii. Bezskutecznie. Nie ma po nim ¶ladu. No s± niby jakie¶ wykopy, jakie¶ zdaje się antropogeniczne nieregularno¶ci ukształtowania terenu. Ale nic pewnego.

Za to kawałek dalej trafiamy na pięknie o¶wietlon± niskim już Słońcem dolinę,...

...na skraju której stoi pomnik po¶więcony nadle¶niczemu Witoldowi Bielowskiemu zamordowanemu w 39 przez Niemców.


Dalej mijamy Borowy Młyn. Tu, jak nazwa sugeruje, funkcjonował młyn zasilany nurtem M±tawy. Za rzek± w lesie szukamy kolejnego cmentarzyka. Znajdujemy lekkie wypiętrzenie terenu z kilkoma starymi drzewami.

Na cmentarzu spotykam Jezusa Chrystusa, który potwierdza niejako przeznaczenie tego skrawka ziemi.

JEZUS

I JA

Lipinki. Krótki postój. Rzucam okiem na ko¶ciół pw. Marii Wspomożycielki Wiernych...

...oraz ogl±damy stary dom z bardzo ciekawym wej¶ciem.

W wiacie przystanku autobusowego „Nigdzie” podejmujemy decyzję o poszukiwaniu noclegu.

Potrzebujemy czterech drzew o konkretnej konfiguracji, w poszukiwaniu których docieramy do jeziora Trzebucz Duży.

Rozbijanie obozu idzie sprawnie. Dodam, że Ryszard pierwszy raz wiesza hamak i tarp. Został bohaterem w swoim lesie. Posiłek przygotowujemy już w półmroku.

Nad wod± jeszcze łapiemy ostatnie ¶wiatła dnia.

Po kolacji zmywamy i do hamaków. Ryszard pierwszy w kokonie.

Noc bardzo wietrzna. Około drugiej wstaję i zamykam tarpa, którego zostawiłem wieczorem z jedn± ¶cian± otwart± na jezioro.

Do jutra.




DZIEŃ DRUGI




KATEGORIA: REGION

BORY TUCHOLSKIE  /  DOLINA DOLNEJ WISŁY  /  GDAŃSK  /  KASZUBY  /  KOCIEWIE  /  KOSMOS  /  MAZURY  /  POWI¦LE  /  SUWALSZCZYZNA  /  WARMIA  /  WYSOCZYZNA ELBLˇSKA  /  ZIEMIA CHEŁMIŃSKA  /  ZIEMIA LUBAWSKA  /  ŻUŁAWY

2009 -

PRZESTRZEŃ I CZAS NA KOLE PRZEMIERZA PAWEŁ BUCZKOWSKI